To już dziś, miałam się spotkać z Michaelem, będzie na mnie, nas czkał na lotnisku punkt 21:00.
Byliśmy na lotnisku, i już mieliśmy wylatywać z ciepłej Afryki. Tylko Leon zapomniał klapków i musieliśmy się wracać, dobrze że było opóźnienie. Ten głupek musiał wrócić po coś co i tak Grey pożarł mu, bo włożył to do torby.
-Yyyy... Leon?- chciałam biedakowi to powiedzieć, ale on nic się nie odzywał, był obrażony bo przegrał z Holi w warcaby, a uważał się za mistrza. Olałam go jak Grey jego torbę i wtedy się ocknął.
- K**** Grey coś ty zrobił?!!!- zaczął się drzeć. A ja razem z Holi zaczęłyśmy się śmiać w niebo głosy.- Co się śmiejecie, nie mogłaś mi powiedzieć że on gryzie moją torbę?
-Mówiłam, ale ty byłeś tak ,,urażony,, że nie słuchałeś, przegrałeś z pięcioletnią dziewczynką i już się obrażasz.-powiedziałam, a on zamilkł.
Jakieś dwie godziny później wreszcie wylecieliśmy, ja siedziałam koło Leona, Holi chciała siedzieć z Andreasem i Anvą.
-Powiedz dlaczego ty mnie nie lubisz?
-A kto powiedział Ci że ja Cię nie lubię?- odpowiedziałam.
-No... tak przeczuwam, a co tak nie jest?
- Nie no jest....ale już mi trochę przechodzi.
-Naprawdę?!!
-Nie.
Miałam spokój na długi czas, i lot wydawał się krótszy jak słuchałam piosenki. Holi nawet nie przyszła do mnie, zasnęła na miejscu obok Andreasa, chyba on ją polubił, Anva jeszcze nie jest przekonana.
**************
Na lotnisku wysłałam SMS-a Michaelowi z informacją że jesteśmy, odpisał ,,CZEKAM", a Holi nie mogła się doczekać aż spotka swojego nowego tatusia. Byłam szczęśliwa.
Anva
Wylądowaliśmy. Haybeack czekał za Herą i jak się zobaczyli pożegnali się i pojechali do domu, chyba do Krakowa do mojego byłego mieszkania. A ja z Andim wróciłam do jego domu. Pierwszy raz miałam zamieszkać z kimś innym niż z moją siostrą. Andi poszedł zajrzeć do skrzynki pocztowej, a ja poszłam zrobić coś do jedzenia.
-Anva, zobacz co mam- powiedział Andi wchodząc do kuchni.
-Kopertę?- byłam trochę zmęczona, i nie chciałam bawić się w zgaduj zgadula.
-Zaproszenie na ślub.
-Co? Kogo?
-Spójrz.
Zaproszenie
Dnia 3 października 2022 roku pragnę zaprosić Anve Style i Andreasa Wellingera na ślub Laury i Macieja.
Czekamy na Was! :)
-To przecież za tydzień...-odpowiedziałam.
-Mhm... i spójrz w twoje urodziny- odpowiedział Andi.
-Właśnie. W co ja się ubiorę?
-Haha co pewnie chcesz teraz jechać na zakupy?
-Tak, ale pojadę sama ty zostań z Grey-em.
Już w samochodzie dzwoniłam do Laury, ale odebrał Maciej.
-Halo.
-Cześć jest Laura?
-Tak już daje.
-Dzięki.
-No cześć Anva, dostałaś zaproszenie- usłyszałam głos Laury.
-Tak, bardzo dziękuje ale wcześniej nie mogłaś mnie poinformować?
-A co nie pasuje Ci?- spytała zmartwionym głosem.-Hera już dawno wiedziała.
-Pasuje. Nic mi nie mówiła, a ty wiesz że ona...-nie pozwoliła mi skończyć.
-Zaadoptowała małą murzynkę, wiem jest zaproszona wraz z Michaelem.
-O.K. muszę kończyć idę sobie kupić sukienkę na ten specjalny dzień.
-Pa- już się rozłączyła.
Kupiłam piękną sukienkę od Armaniego była czarna, jako druhna muszę ładnie wyglądać. Szpilki były najlepsze chanel, no i torebka gucci. Byłam już gotowa no ale tydzień te cudeńka muszą poczekać.......
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to Niemcy mają złoto, gratulacje. Drugie Austria a trzecie Japonia jeszcze raz Gratulacje.
Gratulacje należą się także naszym chłopakom GRATULUJĘ POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO!!! :)
Ten rozdział jest całkiem całkiem, życzę miłego czytania.
CZYTASZ = KOMENTUJ
Dziękuję za zaproszenie. Jeśli znajdę chwilkę będę wpadać. Ciekawa historyjka się zapowiada
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
To zapraszam :)
OdpowiedzUsuń